Poniższy tekst dotyczy chronologicznie wcześniejszego wyjazdu,niż ten opisany poniżej do Sarospatak.Wyjazd do Harkany miał miejsce w pazdzierniku 2008,a tekst ukazał sie na forum gazeta.pl.Harkany leżą na samym południu Węgier,przy granicy z Chorwacją

 

Jadziem do Harkany!W celach leczniczych rzecz jasna.W starciu z bojówka mlodzieżówki PO(ubranej w eleganckie dresiki i złote łancuchy,poruszajacą sie wozem bojowym marki BMW,oczywiscie z przyciemnionymi szybami)uszkodziliśmy sobie nadgarstek.A jak stoi w naszym
pisowskim"Poradniku agitatora-rydzykowca"Harkany to mekka reumatykow.Woda w basenach leczy"wszelkie choroby stawow i chrzastek,deformacje kregoslupa,bole miesni okolicy ledzwiowej,chorobę Bechterewa(?) i stany pourazowe."

           Pakujemy najnowszy nabytek rodzinny(poruszajacy sie tylko wózeczkiem) do fotelika na tylne siedzenie i wio na nowo zbudowaną autostradę od węzla Salomea na poludniu Warszawy.Zaprowadzi nas prosto do Cieszyna.Droga mija błyskawicznie.Chorobcia,znow sie najarałem trawy jak phemieh-cpun i pomyliły mi sie kilometry obiecanej autostrady z realnie istniejacymi fotoradarami,ktora to fotoradary aktualny reżim stawia z wielka ochotą.
          W kazdym razie,jeszcze tego samego dnia lądujemy w naszej ulubionej "Restauracie u Hubertu"po czeskiej stronie Cieszyna.Spożywamy tam z ochota dwudaniowy obiadek z dodatkami za jedyne 400CZK czyli 58pln.Jednak w Czechach 400CZK ma wieksza siłę nabywcza niz 58 pln w Polsce.Zapewne dlatego,ze Czechy nie zaznaly dobrodziejstw reform bylego I sekretarza POP PZPR w Instytucie Marksizmu-Leninizmu,tow.Balcerowicza.
  
          Przerwę w podrozy robimy w Żylinie,w hotelu George,wyczajonym przez internet(www.hotelgeorge.sk) Cichy i  wygodny.Z dostępem do internetu w pokojach,ale jak sie okazuje,bez posiłkow na cieplo.Co do locum w Harkany,to mieszkanko znalezlismy przez strone www.harkanyfurdo.hu. anglojezyczna,zakladka city of Harkany/accomodation po lewej stronie.Po kliknięciu wyswietla sie baza hoteli i pensjonatow.My piszemy po angielsku maila do wybranego apartamentu i po jednym dniu dostajemy odpowiedz,też w mowie Szekspira.Rezerwacja bez zadnych oplat i przelewów.

            Już sobie pędzimy autostradą z Żyliny do Bratyslawy,rozmyslajac o zezwierzeceniu Slowakow i Wegrów.Jak tak można zyc bez ludzi honoru,GW i naszego drogiego przywodcy!Nie czcić ałtorytetow typu pirat drogowy Geremek,bezprawnie posługujacy sie tytulem profesorskim Bartoszewski czy tez autorka ustawy o eksmisjach na bruk Blida.Zamiast tego budować sobie autostrady.Co za prymitywizm!
             W kazdym razie,po poltorej godzinie jestesmy na Wegrzech,gdzie na pierwszej stacji benzynowej jest knajpa z bogracsgulyasem.Mozna placic euro po paskarskim kursie 1€=200HuF.
 Uwaga-stacja ta jest juz na M1,ale winietkę mozna sobie kupic zaraz za granicą,na bezplatnym łączniku M15.
Niespodzianką podrozy okazuje sie to,ze w odrożnieniu od mapy,w terenie istnieje autostrada M6 z Budapesztu do Dunaujvaros.Dalej zwykła droga do Harkany,przez Pecs.